Tradycją naszej szkoły stały się już wyjazdy do Francji z uwagi na to, iż język francuski jest jednym z nauczanych u nas języków obcych. Za każdym razem jest to dla nas niezwykła przygoda rozwijająca zainteresowania uczniów językiem francuskim, tradycją i historią Francji. W dniach od 19 do 24 października mogliśmy przekonać się jak bardzo jest ona bogata i interesująca oraz w praktyce zmierzyć się z językiem obcym. W ciągu kilku dni zwiedziliśmy Paryż i odwiedziliśmy większość znaczących miejsc oraz zabytków, takich jak:
- Wieża Eiffla, najbardziej rozpoznawalny symbol Paryża i całej Francji
- Katedra Notre-Dame zwiedzana już wewnątrz po pożarze w 2019 roku
- Łuk Triumfalny na końcu Pól Elizejskich
- Bazylika Sacré-Cœur na wzgórzu Montmartre
- Panteon z grobem m.in. Marii Skłodowskiej-Curie
- Luwr, największe muzeum sztuki na świecie
- Muzeum d’Orsay prezentujące dzieła impresjonistów i postimpresjonistów.
Wydaje nam się, że przeszliśmy Paryż wzdłuż i wszerz podziwiając jego niezwykłą architekturę, podziwialiśmy nawet panoramę Paryża z dachu Galerii Lafayette z witrażowym sufitem. Zachwytom nie było końca też w Ogrodach Tuileries oraz Luksemburskim z przepięknym pałacem, gdzie można zrelaksować się nad fontanną lub wśród zieleni, a zmęczeni mogliśmy odpocząć w czasie rejsu statkiem po Sekwanie i podziwiać paryskie zabytki z innej perspektywy. Odwiedziliśmy też Muzeum Perfumerii Fragonard i posłuchaliśmy o historii perfum oraz o sposobie ich tworzenia.
Ale zwiedzaliśmy nie tylko Paryż. Odwiedziliśmy również oddalone kilka godzin od Paryża zamki nad Loarą:
- romantyczny zamek z pięknym ogrodem i umeblowaniem Chenonceau
- zamek o królewskiej architekturze Chambord, największy nad Loarą
Ostatni dzień pobytu we Francji spędziliśmy w Disneylandzie. Znaleźliśmy się w świecie bajek, przywitaliśmy się z Myszką Miki i zwiedziliśmy zamek Śpiącej Królewny, mogliśmy do woli korzystać z atrakcji parku, podziwiać parady postaci z bajek i wieczorne bajkowe iluminacje świetlne z pokazami sztucznych ogni.
Dla mnie, jako inicjatorki tego przedsięwzięcia najważniejsze były uśmiechy na twarzach uczniów, ich radość i zadowolenie, a nawet wzruszenie, nie brakowało łez…
Dziękuję za pomoc, wsparcie i opiekę nad uczestnikami wycieczki p. Monice Stępniewskiej i p. Agacie Wojtarek.
Beata Kałuża








